O inspiracjach dla marketingu
poniedziałek, 03 listopada 2008
Idą święta

Znicze się jeszcze palą, ale to nie przeszkadza, żeby w centrach handlowych rozbłysły bożonarodzeniowe światełka. Why? Bo IDĄ ŚWIĘTA!!!

16:16, brief.live , Trendy
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 21 kwietnia 2008
Wdzianko Superbohatera
Nadeszły takie czasy, że bez pomocy Superbohatera nie damy sobie rady. Staram się trzymać tutaj rękę na pulsie i jak tylko widzę jakiś rodzący się rynek, to od razu coś tu wrzucam. Pomaga mi w tym nieoceniona Agata, która dzisiaj wyszperała ofertę stroju Superbohatera. Mówią, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jak podpowiada nam nasz instynkt to dopiero początek.... Jak pisze sprzedawca:
Na tej aukcji .... Tak zaczyna się 90% licytacji na allegro. Zwykłe, szare i nudne aukcje. Czasem sprzedający starają się urozmaicić swoje aukcje, na próżno jednak. Pytasz czemu? Dzieje sie tak dlatego, iż niestety tworzą aukcje zwykli ludzie. Tymczasem, aby na serio wyróżnić sie w tłumie, trzeba zrobić coś ogólnoświatowego, albo wynaleźć szczepionkę przeciw jakiejś zarazie.Można potańczyć w łyżwach na trotuarze, albo zaśpiewać coś do kamer ochrony w jednym z hipermarketów... To jednak wciąż mało... Aby działy się Rzeczy Wielkie trzeba ....
SUPER BOHATERA!
W każdym z nas drzemie super bohater, trzeba go tylko obudzić!
A Superbohater budzi się jak ma strój. Oto on W chwili pisania tego postu cena osiągnęła 72 złote. Niestety nie ma opcji Kup Teraz :(
15:40, brief.live , Trendy
Link Komentarze (1) »
czwartek, 31 stycznia 2008
Pojęcia się zmieniają a za nimi...
Wczoraj pisaliśmy o tym, że według dziewiątej edycji ogólnoświatowego badania Edelman Trust Barometer polscy liderzy opinii najbardziej ufają biznesowi. Na zorganizowanej wczoraj konferencji, na której podano bardziej szczegółowe wyniki badania ciekawa była jeszcze jedna rzecz. Otóż na prośbę o podanie najbardziej wiarygodnych źródeł informacji respondenci podali takie oto wyniki. Na kolejnych miejscach pojawiły sie tradycyjne media. David Brain prezes i CEO Edelman Europe, który komentował wyniki badania zwrócił uwagę na fakt, że wyszukiwarka Google stała się przez to medium. Wysokie pozycjonowanie w wynikach wyszukiwania stało się dla różnego rodzaju firm tak samo ważne jak artykuły i analizy prasowe. To kolejny przejaw redefiniowania pojęć. Kto nazwałby kiedyś Google medium? Takich przykładów można mnożyć. Wczoraj rozmawiałem z Leszkiem Bogdanowiczem, szefem iTVP, który powiedział, że niedługo pojęcie 'internet' przestanie mieć sens. Bo co będziemy nazywać internetem? email? blog? video?... Jego zdaniem w użyciu zostanie pojęcie 'internet protocol', opisujące sposób transmisji danych, ale samo pojęcie 'internet' będzie tak szerokie i przez to nieprecyzyjne, że wyleci z użytku. Podobnie jest/będzie z różnego rodzaju urządzeniami. Era myślenia o kombajnach, czyli o urządzaniach które miałyby w sobie wszystko też odchodzi do historii. Najlepiej widać to po działaniach Appla, który dokładnie realizuje taką strategię. Do pracy, rozrywki macbook, do słuchania iPod, do bycia w kontakcie iPhone, do telewizji Apple TV (po słabym starcie, ostatnio coś się ruszyło). Jeśli ktoś chce przejrzeć całą prezentację Edelmana to proszę o mejla :)
11:44, brief.live , Trendy
Link Komentarze (21) »
piątek, 16 listopada 2007
PlayStation Eye
PlayStation Eye jest następcą popularnego szczególnie w USA i Japonii EyeToy dla PS2. Jest to dołączane do konsoli PS3 urządzenie z kamerą i mikrofonem, które otwiera zupełnie nową kartę w historii gier video. Najlepiej możliwości tego urządzenia pokażą filmiki nakręcone przez pracowników PlayStation R&D i umieszczone na ich blogu. Tutaj reklama

Sony wyszło z założenia, że w ludziach jest naturalna potrzeba tworzenia i skupiło się dostarczeniu narzędzi. Ale PlayStation Eye ma jeszcze jeden cel, a mianowicie ma w prosty sposób ułatwiać budowanie społeczności i interakcji między użytkownikami. Przypomina mi się tutaj rozmowa z Arvindem Desikanem ekspertem Google w zakresie nowych rozwiązań technologicznych i zastosowania technologii w mediach, który mówił, że u podstaw wszelkich nowych projektów Google leży misja firmy, której celem jest organizowanie informacji i dostarczanie narzędzi, dzięki którym użytkownicy, którzy tworzą kontent trafiają na tych którzy go odbierają. Sony zamiast informacją zajmuje się rozrywką, a reszta mogłaby w sumie brzmieć podobnie. 7 listopada Sony wprowadziło swoje nowe cacko w Wielkiej Brytanii. Nie wiadomo na razie kiedy pojawi się w kolejnych krajach Europy. Na razie czekają na szum, które pewnie i ten nieszczęsny post realizuje ;) Czy PlayStation Eye okaże się sukcesem? Pewnie tak. Nie jest tak odjechanym i wizjonerskim projektem jak PlayStation Home a jedynie rozwinięciem konceptu EyeToy. A z takimi produktami jest jak z piosenkami. Lubimy te które znamy.
14:13, brief.live , Trendy
Link Komentarze (3) »
czwartek, 15 listopada 2007
Z korku na rower
W Berkeley zamieniono ruch samochodowy na rowerowy.
18:15, brief.live , Trendy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 listopada 2007
Analizatorium
Najpierw następuje rozpoznanie, później działanie. Prawda znana i stosowana bezwiednie. A żeby dobrze rozpoznać, trzeba umiejętnie patrzeć. A dzieje się tyle, że na takim patrzeniu można całkiem nieźle zarabiać i staje się ono bardzo prężnie rozwijającą się działką w szerokiej branży marketingowej. Kolebką takich firm analizatoriów jest Wielka Brytania, a właściwie Londyn, który swoim bogactwem zjawisk i mocno międzynarodowym charakterem stał się ojczyzną dla takich szukających dystansu podmiotów jak What if czy nVision. Czym się zajmują te firmy? W największym skrócie tłumaczeniem rzeczywistości. Poniżej kilka trendów zdefiniowanych ostatnio przez nVision. 1. Pan Bezgotówka Visa we współpracy z Nokia wprowadziła w Malezji pilotażowy mobilny system płatności NFC (Near Field Communication) już w połowie 2006 roku. Podobne działania w Wielkiej Brytanii wprowadziła tamtejsza kolej, która honoruje bilety wcześniej załadowane do telefonu komórkowego. Wszelkie te działania wskazują, że po budowaniu combo aparatów, producenci zwrócili się w kierunku, który może zapewnić im nowe źródła wpływów i sprawi, że telefon stanie się jeszcze bardziej istotny w naszym życiu. 2. Wszyscy roztańczeni

Wszyscy nam się roztańczyli. W telewizji tańczą nawet na lodzie (co za porażka tak na marginesie!). Taniec stał się modny. Buduje sylwetkę, jest interaktywny, ma stosunkowo niskie bariery wejścia (bo jak pokazują programy, wystarczy kilka tygodni żeby tańczyć prawie jak profesjonalista). Taniec stał się też bardzo częstym elementem wielu reklam, które odwołują się do takich wartości jak zdrowie, bycie na bieżąco itd...

3. Marka tworzy stacje telewizyjne To doskonały przykład tego co nazywamy advertainment. Anheuser-Bush, właściciel popularnej marki piwa Bud stworzył dla tej marki telewizję Bud.tv. Volkswagen stworzył program Gypsy Car Project, który ma charakter reality show. 4. Pop-up brands Podobnie do pop-upów na stronach www działają niektóre sklepy i marki. W pewnym momencie na ulicy, którą codziennie chodzimy wyrasta na przykład profesjonalnie przygotowany sklep, który następnie po kilku tygodniach bez słowa znika. Ten innowacyjny sposób na budowanie świadomości marki pozwala wywołać natychmiastowy buzz, a nazwa sklepu pada podczas domowej kolacji w stylu "Wiesz może co stało się z tym sklepem na rogu tej i tamtej. Nie zdążyłam tam nawet zajrzeć:(" Ale w głowie zostaje. Przykładem takiego sklepu jest amerykańska sieć retailerowych Target, która tworzy swoje czasowe sklepy wraz z wprowadzeniem nowych kolekcji. Podobnie jest w przypadku klubów. 5. 70=40, 50=30 Jane Fonda jest twarzą L'Oreal w wieku 67 lat. Sophia Loren pozuje do kalendarza Pirelli po 70-tce. Kobiety rodzą dzieci w wieku 62 lat. Wszytko to rodzi ogromny potencjał dla szybko rozwijającego się rynku 'oszukiwacza czasu'.
15:16, brief.live , Trendy
Link Komentarze (1) »
czwartek, 27 września 2007
Trzymaj 55 na twarzy
...czyli szeroki uśmiech od górnej piątki po dolną piątkę. W nadchodzącym tygodniu Sony ma wypuścić nowy aparat cyfrowy, który nie zwolni migawki do póki wszyscy na zdjęciu nie będą uśmiechnięci. Aparat analizuje rysy twarzy 'obiektów', które określają nasze zadowolenie czyli: rozchylenie warg, rozsunięte kąciki ust, zmarszczki wokół oczu i na tej podstawie ocenia czy delikwent jest uśmiechnięty i czy się do zdjęcia nada. Zastanawia mnie jak klasyfikowany będzie uśmiech przez łzy??? może wtedy aparat wyświetli FATAL ERROR i Ziemia stanie a Słońce ruszy. Ciekawe jak będą wyglądały zdjęcia rodzinne albo klasowe, na których zawsze trafi się jakiś mruk, który nie chce krakać jak reszta wron.
12:16, brief.live , Trendy
Link Komentarze (5) »
czwartek, 09 sierpnia 2007
Trzy rynki trzy
Najnowszy raport trendwatching.com August 2007 Forever Trends skupia się na innowacjach rynkowych w trzech rejonach; kobiety, gay community, business boomers. To że kobiety to lepszy gatunek słychać było już od dawna. Bo są lepiej przystosowane do życia na ziemi, do życia w grupie, że się lepiej organizują i że w przeciwieństwie do facetów nie targa nimi taka potrzeba samodestrukcji, niszczenia. Oczywiście takie historie zwykłem wciskać między bajki, albo na zasadzie jeśli nawet tak rzeczywiście jest to mnie to nie obchodzi. Trudno jednak nie zauważyć, że rynek coraz bardziej zwraca się ku kobietom, jakby były dla niego lepszą, bardziej persepektywiczną inwestycją. Poniżej kilka przykładów, które wydają mi się najciekawsze. Resztę znajdziecie w raporcie. Ocenia się, że w USA kobiety dokonują 80% wszystkich podejmowanych decyzji zakupowych. Przekładając ten procent na ogólna wartość wydatków konsumpcyjnych robi się z tego naprawdę ogromny tort. Street Diamond Motorcycles uderza w ikonę męskości robiąc choppery, adresowane do kobiet. Żeby tego było mało Harley Davidson robi stronę dla żeńskiej części jeźdźców:/ upss. pań jeźdźców. Kolejne przykłady pochodzą z rynku ubezpieczeniowego. Firma ubezpieczeniowa Sheilas' Wheels stworzyła produkty dedykowane wyłącznie kobietom jak np. ubezpieczenie od kradzieży torby pozostawionej na siedzeniu pasażera. Oprócz tego wbrew powszechnej opinii kobiety powodują mniej wypadków, a jeśli już im się zdarzy coś nieco, to zwykle jest to niegroźna stłuczka. Za to facet jak się już rozwala to musi być efektowniej... co dla ubezpieczyciela jest zawsze mniej opłacalne. Nic tylko za jakiś czas będziemy płacić dodatkowe 20% z racji płci:/ Nie tak dawno temu, jedno z dużych międzynarodowych towarzystw ubezpieczeniowych, wchodzące na polski rynek nosiło się z zamiarem stworzenia specjalnej (tańszej!) oferty dla kobiet. Jednak jak widzę na razie nic z tych planów nie wyszło. W Wielkiej Brytanii powstała też pierwsza korporacja taksówkarska, w której różowymi Renault Kangoo panie wożą panie. Panie za różową kierownicą wcale nie zawsze są różowe bo wszystkie są po kursach wschodnich sztuk walki i mogą tym różem przypromieniować też okolicznym zbirom, kieszonkowcom... czyli złym facetom. Bo oprócz roli kierowcy, pełnią też funkcję ochroniarzy :) Pomysł okazał się na tyle dobry, że jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się takie kopie także w innych krajach. Tylko, jeśli ktokolwiek myśli o czymś takim w Polsce to z całych sił proszę tylko nie różowe samochody! Bo to też zbrodnia, tylko że inna. A tak w ogóle to myślę, że to lekka dyskryminacja, bo oczywiście klientela to tylko panie! W raporcie trendwatching pojawił się też wątek polski:) i to nie w kontekście teletubisiów i pierwszej polskiej męskiej pary u władzy. Ktoś kiedyś zauważył, że kobiety inaczej piją, traktują, alkohol od mężczyzn. To powoduje, że inne product features stanowią dla nich wymierne korzyści. I tak mamy coraz więcej przykładów. I właśnie jeden pochodzi z polski. Jest nim Karmi. Większe patrzenie na potrzeby kobiet obserwujemy nie tylko w produktach czy usługach, szytych dla nich na miarę jak powyższe przykłady, ale także tych najzwyklejszych unisexach takich jak produkty bankowe, taryfy telefoniczne itd...

Kolejnym trendem o którym mowa w najnowszym raporcie trendwatching.com jest gay community. Jak podają statystyki w Wielkiej Brytanii geje zarabiają średnio, rocznie 18 tys. USD więcej niż nie-geje a lesbijki odpowiednio 12 tys. To sprawia, że grupy te stają się wyjątkowo atrakcyjne dla marketerów. Więc czemu nie zacząć pod nich grać?! Brazilijska firma budowlana Tecnisa wyszkoliła swoich przedstawicieli handlowych specjalnie do komunikowania się z przedstawicielami wielkiej czwórki GLBT (gay, lesbian, bi and transgender). Wynik? Obecnie zamówienia z tego segmentu rynku stanowią 12% przychodów firmy. Jak mówią sami przedstawiciele firmy "a little respect for the gay audience goes a long way in terms of loyalty!" Spora cześć przedstawicieli tych grupy, dostając wielokrotnie 'po głowie' od społecznej większości czuje do niej uraz. To przenosi się też na niechęć do społecznie przyjętych rozwiązań czy stylów życia np. na emeryturze. RainbowVision stworzyło m.in. w SantaFe gay friedly oazy, czyli coś w rodzaju pensjonatów, czy luksusowych domów spokojnej starości dla mniejszości. W Hiszpanii otwarto niedawno pierwszy sklep BY, oferujący stroje dla par gejowskich zamierzających wziąć ślub.

Trzeci trend, na który zwraca uwagę raport to business boom zrodzony dla baby boomersów, urodzonych w latch 1946- 1964 a jest to 450 milionów ludzi na świecie. W wielkiej Brytanii ludzie po pięćdziesiątce to 20 mln z całego społeczeństwa, posiadające 80% narodowego bogactwa. U nas z przyczyn oczywistych, czyli stanu półwiecznego mroku sytuacja wygląda nieco inaczej, choć na pewno częściej zwraca się uwagę na ludzi dojrzałych niż kiedyś. Na zachodzie boomersi z racji swojego wieku i pełnego portfela mają szansę dbać o zdrowie lepiej niż ktokolwiek przed nimi. Philips postanowił to wykorzystać tworząc domowy OIOM. W zestawie znajdziemy takie rzeczy jak choćby defibrylator

Trudno powiedzieć czy te trzy segmenty są najbardziej atrakcyjne dla szerokiego rynku, ale na pewno zasługują na uwagę, bo pokazują, że oprócz wałkowanego wciąż marketingu młodzieżowego, nisze istnieją wszędzie. Wystarczy sie tylko dobrze rozejrzeć :)

14:08, brief.live , Trendy
Link Komentarze (7) »
niedziela, 27 maja 2007
Buntu brak
Zabrałem się w końcu za książkę "Brand Hijack", którą dał mi mój kumpel i powiedział "Musisz to przeczytać!" Pamiętacie buty Martens? Zostały oprcacowane przez niemieckiego lekarza w połowie lat 40., jako buty, które miały przynieść ulgę bólom, wywołanym kontuzją, której nabawił się na nartach. W latach 60. marka została kupiona przez Brytyjczków i wtedy zaczął się jej fenomen. Na początku uznanie znajdowąły w grupach robotniczych, bo w przeciwieństwie do innych rodzajów butów z biegiem czasu dopasowywały się do właściciela, a nie odwrotnie. Do dzisiaj buty tej marki są częścią oficjalnego stroju pracowników angielskiej poczty. Później z rozwojem ruchu skinheadów stały się dla nich motywem podkreślającym ich robotnicze pochodzenie. Swój kontrkulturowy charakter zyskały też dzięki filmowi Stanleya Kubricka "Mechaniczna pomarańcza", którego wymowa znalazła uznanie w środowiskach undergroundowych.

W latach 80. Martensy stały się marką kultową w środowiskach gejowskich jako pewna rola sperzeciwu wobec skinheadów na zasadzie "co może ich zaboleć bardziej niż podprowadzenie ich syboliki". Później wraz z rozwojem sceny grunge'owej w USA stały się drogą dla ekspresji swojego "ja" dla zupełnie nowego środowiska. W Polsce w szalonych latach 90. były wyposażeniem podstawowym Metali. A teraz? Teraz Martensy czekają na jakiś kolejny ruch, któremu mogłyby służyć, z którym mogłyby wydeptywać ścieżki buntu. Ale tak jak to jest z początkami wieków buntu brak. Rządzi dekadencja:/ Czy jest coś z czym identyfikować będziemy początek tego wieku? Stawiam na iPod i cheesburgery z Mcdonald'sa. Jakkolwiek oczywisty może wydawać się iPod to z cheesburgerami sprawa nie jest tak prosta. Według mnie jednak taki często obrzydliwy cheesburger ma kilka wyróżniejących cech: jest tani (2zł), masowy, nie trzeba na niego czekać tak jak na inne kanapki tej sieci, jest dostępny i oprócz tego nic nie usiłuje przekazać i nie udaje. Jest trochę taki nijaki jak czasy w których przyszło nam żyć. Bez większych wzlotów ideowych. Poza tym przypomnijcie sobie ile razy lądowaliście na takich cheesburgerach w różnych dziwnych sytuacjach...
15:35, brief.live , Trendy
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 21 maja 2007
Możliwości w klatce
Rozmawiałem niedawno z Jarkiem Sobolewskim nowym dyrektorem generalnym IAB Polska, którego zdaniem rozwój mobile'u nastąpi wraz z nadejściem nowych pokoleń. Żeby rozwinąć jakieś medium trzeba je dobrze rozumieć, a żeby je dobrze rozumieć trzeba go używać od najmłodszych lat. Ludzie, którzy kształtowali prasę nie byli w stanie stworzyć prawdziwie przełomowych marek internetowych jak Google, Skype, czy You Tube. Podobnie ludzie, którzy tworzyli sieć nie mają takiej swobody i innowacyjnego podejścia do telefonów komórkowych. To nie pokolenia Jobsa, czy Page'a i Brina wpadło na to, że SMS-y można wysyłać w ten sposób, że na kartce piszemy treść, później robimy zdjęcie i wysyłamy jako MMS. Jak przywiduje wielu analityków mobile będzie szukał przede wszystkim prostoty. Ludzie są zmęczeni komplikowaniem, pinami, hasłami, kontami, profilami. Inetrnet tego nie daje bo mimo wszystko jest dość skomplikowany. Oczywiście to nie jest już taka bariera jak kiedyś, ale nadal, żeby sie w nim orientować trzeba trochę w nim posiedzieć. Żeby zalogować się do serwisu Blogspot nie musimy mieć odrębnego loginu i hasła. Wystarczą te które mamy logując się do Gmail'a. Jak pokazuje "Transparency tyranny" możliwości monitorowania wszelakich rzeczy są wprost przygnębiające. Mamy tyle źródeł, tyle narzędzi, że w zasadzie nasze decyzje (przede wszystkim zakupowe) nie powinny być obciążone błędami. Gdzieś po drodze zanika przypadek, bo wszelkie działania to wynik racjonalnych decyzji (przynajmniej tak powinno być).
14:58, brief.live , Trendy
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Brief